O mnie

Nazywam się Wiola Michalak, jestem licencjnowanym trenerem personalnym – kulturystyka i żywienie w sporcie oraz trenerem EMS (Electrical Muscle Stimulation). Pokochałam sport całą sobą i chętnie podzielę się z Tobą moją pasją!

co mnie wyróżnia?

To, że przeszłam drogę jaką przechodzi wiele kobiet po ciąży. Pozostało mi bardzo dużo nadprogramowych kilogramów, a przy okazji utrata pewności siebie. Patrzyłam w lustro i nie rozpoznawałam osoby w odbiciu. Stała przede mną nieszczęśliwa kobieta, dlatego postanowiłam znów zawalczyć o siebie, zaczęłam ćwiczyć, zdrowo się odżywiać i powróciłam do formy sprzed lat. Pokochałam sport i nie wyobrażam sobie życia bez aktywności fizycznej. Nie było to ani łatwe, ani szybkie, ale tym bardziej doceniam swoją pracę. Te doświadczenia dają mi siłę do zmiany także u innych. Bardzo chciałabym pomóc osobom, które borykają się z nadwagą, które chcą poprawić swoją sylwetkę lub zwyczajnie chcą się czuć lepiej we własnym ciele. Bo który trener będzie mógł lepiej poprowadzić podopiecznego w walce z nadwagą? Taki, który nauczył się tego wyłącznie ze szkoleń, czy taki, który oprócz rzetelnego przygotowania teoretycznego, sam przeszedł tę ścieżkę, uporał się z nią i z autopsji wie, kiedy traci się motywację, kiedy potrzeba na nowo ją rozbudować?

moja misja

Z własnego doświadczenia wiem, jak bardzo problem otyłości zaniża poczucie wartości, dlatego moją wewnętrzną misją jest pomagać kobietom i mężczyznom znów poczuć się dobrze w swoim ciele. Uświadamiam podopiecznym, że po 2 godzinach treningu jeszcze nic się w ich ciele nie zmieni. Ale po tych pierwszych treningach zmieni się podejście i wewnętrzna siła, która pozwala przetrwać początki, kontynuować i dążyć do celu. Doskonale wiem ile razy człowiek chce się poddać, jak szuka wymówek, osiada na laurach, ale właśnie po to jestem, by w momencie załamania pomóc przeć naprzód i dawać ogromną dawkę motywacji. Naukę motywacji innych do działania praktykowałam wiele lat w pracy z młodzieżą, więc wiem, że teraz zaowocuje w pracy z podopiecznymi na treningu. Trening rozwija nie tylko mięśnie, ale przede wszystkim silną wolę, cierpliwość i samodyscyplinę. Kiedy masz zamiar opuścić ręce i dać się oklepać życiu po twarzy pamiętaj, że Twój wewnętrzny ogień nie da się ugasić żadną marną sikaweczką!

moja zmiana

Na swoim przykładzie mogę pokazać, że da się zmienić życie o 180 stopni!

Po urodzeniu dzieci stanęłam przed dylematem czy powrócić do korporacji i „dusić się” za biurkiem, czy zaryzykować i robić to, co kocham. Zaryzykowałam, bo odwaga to suma podejmowanych działań wbrew przeszkodom i wewnętrznym barierom.